Nie zgodzili się na powojenną rzeczywistość. Jasło wspomina Wyklętych

Ostatnie artykuły

Moje Jasło
Moje Jasło
Jasielski portal informacyjny. Poznaj Jasło z innej strony! Aktualne wydarzenia w Jaśle, ankiety, wywiady ze znanymi jaślanami, ogłoszenia, zdrowie i uroda.

W Jaśle uczczono Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – tych, którzy, jak zaznaczyła wicestarosta Barbara Burbelka – po wojnie nie zgodzili się na sowietyzację Polski i mieli odwagę walczyć o jej suwerenność. Tegoroczne obchody były nie tylko rocznicą, ale także lekcją historii o ludziach, którzy po 1945 roku nie złożyli broni i za sprzeciw wobec komunistycznej władzy zapłacili życiem lub wieloletnim więzieniem.

Uroczystości rozpoczęły się w niedzielę na Starym Cmentarzu, gdzie zapłonęły znicze na grobach poległych. W poniedziałek upamiętniono Adama Lazarowicza ps. „Klamra” – ucznia jasielskiego gimnazjum, żołnierza AK i działacza WiN, zamordowanego po pokazowym procesie 1 marca 1951 r. Młodzież wysłuchała opowieści o jego konspiracyjnej działalności i dramatycznych losach, które stały się przejmującym świadectwem powojennej rzeczywistości.

Główne uroczystości odbyły się przy pomniku Żołnierzy Wyklętych na placu Żwirki i Wigury. W obecności rodzin, władz i mieszkańców przypomniano, że zakończenie wojny nie przyniosło Polsce upragnionej wolności. – Choć ucichły działa, nie przyszła prawdziwa wolność – mówiła wicestarosta Barbara Burbelka. – Władzę przejęli komuniści zależni od Moskwy, a ci, którzy walczyli o niepodległość, zostali uznani za ‘wrogów ludu’.”

Jasło pamięta o swoich bohaterach

Wicestarosta przypomniała także lokalne wątki – m.in. wysadzenie Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej przez uczniów jasielskiego gimnazjum oraz los ks. Floriana Zająca, kapelana podziemia, aresztowanego i torturowanego za działalność niepodległościową.

Na zakończenie podkreśliła, że pamięć o ofiarach represji to obowiązek wspólnoty. – Wspominamy dziś również mieszkańców regionu, którzy zginęli w walce, oraz tych, którzy latami cierpieli w komunistycznych więzieniach. Ich nazwiska są częścią historii powiatu jasielskiego. Komunistyczna władza próbowała odebrać im nie tylko życie, ale i pamięć. Dziś mówimy jasno: pamięć przetrwała! Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to nie tylko rocznica. To zobowiązanie wobec prawdy. Bo wolność nie jest dana raz na zawsze. Jej obrona wymaga nieraz niebywałej patriotycznej odwagi i niezłomności, za którą płaci się życiem. Aby każdy z nas mógł cieszyć się wolnością we własnej ojczyźnie, najwyższą cenę przypłacili za nią Żołnierze Wyklęci.

Wśród uczestników wydarzenia szczególne miejsce zajmowały rodziny Żołnierzy Niezłomnych z powiatu jasielskiego. Obecni byli także: m.in. parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, reprezentanci „Solidarności”, dyrektorzy instytucji oraz delegacje szkół i służb mundurowych.

Obchody zakończyła wieczorna Msza Święta w jasielskiej Farze w intencji Ojczyzny i Żołnierzy Niezłomnych. Organizatorami wydarzenia byli Starostwo Powiatowe w Jaśle, Zespół Szkół nr 4 w Jaśle, NSZZ „Solidarność” oraz Stowarzyszenie „Solidarni w Jaśle”.

- Reklama -

Podobne artykuły

4 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o

4 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Mieszko
3 marca, 2026 08:30

Czyżby PiS miał zakaz wstępu na powiatowe obchody?

Łobuz
3 marca, 2026 18:46
Odpowiedź na  Mieszko

PiS-owcy wyklęci

Adrian
2 marca, 2026 21:54

Pierwszego marca zapalili 187 zniczy, które mają upamiętniać dzieci wymordowane przez żołnierzy wyklętych. Jedną z takich niewytłumaczalnych zbrodni jest ta, do której doszło 30 stycznia 1946 r. w lesie koło wsi Puchały Stare. Zamordowano tam 30 prawosławnych furmanów. Zbrodni tej dokonał oddział „Burego”, czyli Romualda Rajsa. Fakt jej dokonania potwierdza IPN. Następnego dnia ten sam dowódca zaatakował wsie Zaleszany i Wólka Wygonowska, gdzie rozstrzelano 16 osób, w tym kobiety i dzieci. W dniu 2 lutego oddział „Burego” spalił wsie Zanie, zabijając 24 osoby, i Szpaki (9 osób), zabijając także kobiety i dzieci.

Fakty nie mity
3 marca, 2026 07:48
Odpowiedź na  Adrian

Nie wrzucałbym wszystkich „wyklętych” do jednego worka, bo wielu z nich faktycznie walczyło z komunistyczną władzą. Ale akurat oddział Romuald Rajs „Burego” odpowiada za zabójstwa cywilów i pacyfikacje wsi.

Można mieć różne spojrzenie na powojenne podziemie, ale udawanie, że takich rzeczy nie było albo że to „margines”, po prostu nie jest uczciwe wobec faktów.

Last edited 7 dni temu by Fakty nie mity
- Reklama -

Wyróżnione