ks Damian Ziemba - Moje Jasło

Tolerancja. Dziś to bardzo popularne słowo. Wykorzystywane w każdym aspekcie życia: politycznym, społecznym, religijnym. Wszyscy chcą tolerancji dla siebie. Czym jest ta tolerancja?

Tolerancja to umiejętność współżycia ze sobą nawzajem. Tolerancja to umiejętność zrozumienia siebie i drugiego człowieka. To poszanowanie inności drugiego człowieka. I nie chodzi tu o pobłażliwość dla drugiego człowieka czy przesadną wyrozumiałość albo uległość i podatność na kogoś. To kompromis, bez szkody dla mnie, gdzie podstawą zachowania jest moje mogę a nie muszę, posiadając przy tym swój mocny kręgosłup moralny, mocne wartości.

Chcąc żyć w tolerancji potrzeba najpierw samemu być wyrozumiałym wobec drugiego człowieka. Niestety nasz egoizm stawia nas często ponad wszystko, bo nam się należy. Owszem mamy różne prawa, mamy różne możliwości w dzisiejszym życiu. Egoizm jednak nie może być motorem napędowym naszego życia. Egoizm zabiera nam tolerancję, bo zamyka nas na drugiego człowieka. Widzimy wówczas tylko i wyłącznie siebie, a w tolerancji trzeba umieć dostrzec drugiego człowieka.

A dlaczego, jako ludzie, o tym co nas boli nie mówimy otwarcie? Dość często budujemy ściany i mury wokół siebie. Pięknie to widać po ogrodzeniach: im większe, im bardziej nas zakrywa tym lepsze (owszem, mamy prawo do prywatności, nie neguje tego). Często jest to symbol naszej otwartości, czy jej braku na drugiego człowieka. W wielu wypadkach funkcjonowania pomaga wrażliwe słowo czy czułe słowo. Ile ludzi tego poszukuje, ilu potrzebuje. Ile to rozwiązałoby problemów w naszych relacjach.

Jak uczyć się tolerancji? Patrząc, że drugi człowiek jest inny niż ja. Nie musi lubić czy robić tego samego i tego wszystkiego co ja. Jest wolny, ma prawo do inności. Ma prawo, aby wieczór spędzić samemu zamknięty w czterech ścianach, albo wyjść do znajomych na karty. Ma prawo napić się innego piwa albo zjeść inną sałatkę. Ma prawo lubić inny rodzaj filmów czy sportów. Ma prawo być inny i też ma prawo do szczęścia. Źle będzie gdy drugiego człowieka będziemy wiązać przy sobie, uważając, że musi być on dokładnie taki sam jak ja, inaczej jest już zły. Drugi człowiek ma prawo być inny i tak może żyć wokół nas (pomijam tu różnego rodzaju dewiacje czy choroby psychiczne).

Tolerancja, to nie tylko sprawa umysłu, ale też i serca, jak niedawno usłyszałem podczas Dnia Holocaustu w Kołaczycach. I taka jest prawda. Mając dobre podejście sercem do tolerancji, będzie łatwiej nam jej uczyć siebie i innych. Życie nie tylko po to jest by brać, nie po to by bezczynnie trwać, ale po to, aby przeżywać je pięknie i szczęśliwie!

Kto pierwszy jest bez winy niech rzuca kamień na drugiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Proszę wprowadzić imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.