Jak przestać zadowalać innych? - cz. I
www.pixebay.com

Natura człowiek jest nie do oszukania. Wpisana w każdego z nas jest tendencja do szukania bycia akceptowanym przez innych. Ludzie lubią być lubianymi przez innych. Czasami zdarza się jednak, że sięgają po wyszukane sposoby, aby osiągnąć swój cel. Nie wiem czy pamiętacie z dzieciństwa różne sztuczki np. jazda bez trzymanki czy jakieś sztuczki z piłką, aby zyskać akceptacje wśród chłopaków z boiska, albo dziewczyny, różne formy czesania włosów. Wpisana w nas jest ta tendencja – bycia lubianym.

Jednym ze sposób, który może towarzyszyć także dorosłemu człowiekowi, a z którym się spotykam w swojej pracy z ludźmi jest myślenie: muszę zadowolić wszystkich wokół siebie. Brzmi to trochę, jakby człowiek miał stać się maszynką do dogadzania innym, a dewizą życia jest: „rób innym dobrze”. Ciężko człowiekowi wówczas postawić granicę, gdy powie „nie”. Raczej tacy ludzie wolą przyjmować pozę życia typu: tak, pomogę albo jasne, mam przecież czas, a w drugiej części głowy przewracają się wówczas myśli: znowu dałem się zrobić, albo po co ja to robię? Dlaczego ja? Destrukcyjne zachowanie i myśli, które pomagają uzyskać akceptacje innych kosztem akceptowania samego siebie.

Oczywiście rozróżnić tutaj trzeba ludzką życzliwość, z której Polacy są tak znani w świecie i możemy być dumni. W człowieczeństwo naturalnie wpisane jest bycie życzliwym i dobrym czy chęć niesienia pomocy innym. Wielu psychologów potwierdzi, że są to przejawy ludzkiej dojrzałości, które powinny w nas zwyciężać.

Wracając jednak do tematu. Jak zobaczyć, czy problem dotyczy mnie? Zobaczymy kilka pytań kontrolnych, które pomogą nam zobaczyć swoje zachowanie:

  • Czy nie umiesz powiedzieć nie? (np. zostajesz po godzinach w pracy, albo ciągle za kogoś wykonujesz jego obowiązki)
  • Czy przytakujesz innym podczas rozmów, sugerując że mają oni rację? (np. nie jesteś w stanie wypowiedzieć swojego zdania przy innych ludziach, bo boisz się porażki, odrzucenia albo bycia niezrozumianym)
  • Czy zdarza Ci się, że ciągle przepraszasz innych albo czujesz, że gorszy nastrój czy samopoczucie drugiej osoby to Twoja wina? (ciągle myślisz, czy zrobiłeś coś złego i dlatego to Twoja wina?)
  • Czy wtapiasz się w towarzystwo pomimo wewnętrznych sprzeciwów (np. nie palisz, ale wszyscy wokół palą, robisz to i Ty)
  • Czy unikasz mówienia o swoich uczuciach, które zostały zranione? (np. boisz się, że jeżeli to wyjdzie na jaw będzie to problem?)
  • Czy robisz wszystko, aby uniknąć konfliktu? (np. rezygnujesz wtedy z siebie, swoich marzeń i przekonań)

Jeżeli odnalazłeś się w tych pytaniach, można pomyśleć o tym, że Twoje życie orbituje wokół zadowalania innych wokół. Jest to ogromne zniewolenie, które nosi swoje konsekwencje duchowe, psychiczne i emocjonalne. Gdy człowiek dowie się, jakie konsekwencje w jego życiu to przynosi, może stać się to motorem napędowym, do zmiany siebie. Człowiek świadomy tego, skąd to zniewolenie pochodzi w nim, będzie wiedział, w jakim kierunku to rozwiązywać. Będzie do dobra wskazówka. Ale o tych dwóch rzeczach w następnym artykule. Zapraszam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Proszę wprowadzić imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.