Fotospacery w Jaśle mają już za sobą pięć spotkań. Po pierwszych spacerach, które pokazały miasto z perspektywy nocnych kadrów i detali architektury, uczestnicy cyklu „Winne spojrzenia” mierzyli się z kolejnymi tematami: rytmem miasta, pracą z człowiekiem w kadrze oraz fotografią w winnicy o zachodzie słońca.
Trzeci fotospacer odbył się pod hasłem „Rytm miasta”. Uczestnicy szukali w miejskiej przestrzeni powtarzalności, linii, kontrastów, ruchu i codziennych scen, które często umykają podczas zwykłego przejścia ulicą. Jasło stało się nie tylko tłem zdjęć, ale przestrzenią do uważnej obserwacji.
Czwarte spotkanie poświęcono pracy z człowiekiem. Było o portrecie, świetle, tle, ustawieniu sylwetki, ale też o komunikacji z osobą fotografowaną. Uczestnicy sprawdzali, jak ważna w fotografii jest relacja między fotografującym a fotografowanym i jak dużo dzieje się jeszcze przed naciśnięciem spustu migawki.
Piąty fotospacer miał spokojniejszy charakter. Spotkanie w winnicy, połączone z fotografowaniem zachodu słońca, było okazją do pracy ze światłem, kolorem i nastrojem. Uczestnicy obserwowali, jak zmienia się krajobraz wraz z ostatnimi promieniami słońca i jak wieczorne światło wpływa na charakter zdjęcia.
Fotospacery pokazują, że fotografia może być czymś więcej niż techniką. To także sposób na spotkanie, rozmowę i wspólne patrzenie na miejsca, które wydają się dobrze znane. Dla części uczestników udział w projekcie był naturalną decyzją, dla innych spontanicznym wyjściem poza własną strefę komfortu.
Jedna z uczestniczek przyznała, że zapisała się na „Winne spojrzenia” właściwie bez większego planu, trochę za namową mamy. Kiedy zobaczyła, że w grupie są osoby mocno związane z fotografią, zaczęła zastanawiać się, czy to miejsce dla niej. Jak się okazało, właśnie o to chodzi w całym cyklu: nie trzeba być zawodowym fotografem ani mieć dużego doświadczenia. Wystarczy chęć patrzenia, próbowania i uczenia się w swoim tempie.
Po kolejnych spotkaniach pojawia się też myśl, że szkoda byłoby kończyć tę fotograficzną przygodę wraz z zamknięciem projektu. Uczestnicy mówią o tym, że takie spacery mogłyby odbywać się dalej, już mniej formalnie, po prostu jako wspólne wyjścia z aparatem, rozmowy i szukanie kolejnych kadrów.
Po pięciu spotkaniach widać, że „Winne spojrzenia” budują coś więcej niż zbiór zdjęć. To fotograficzna opowieść o Jaśle i jego okolicach, tworzona wspólnie, krok po kroku, spacer po spacerze.









































