W minioną środę droga wojewódzka nr 990 zamieniła się w arenę nietypowego wyścigu. Funkcjonariusze z jasielskiej grupy SPEED, najwyraźniej znudzeni ściganiem piratów drogowych w autach, postanowili sprawdzić formę lokalnych kolarzy. Efekt? Cztery „strzały” w zaledwie 120 minut. Tempo godne mistrzów.
W tym wyścigu główną nagrodą nie był puchar ani brawa kibiców, a najbardziej kosztowny autograf w życiu, złożony na policyjnym mandacie.
Ranking najdroższych przejażdżek sezonu:
- Miejsce 1-3 (Złoty Kielich): Trzech panów, którzy postanowili sprawdzić, jak jazda „na podwójnym gazie” wpływa na aerodynamikę roweru. Policjanci docenili ich ułańską fantazję, wystawiając każdemu rachunek na skromne 2500 zł. To prawdopodobnie najdroższe kilometry w ich życiu – w tej cenie mogliby wynająć helikopter, ale postawili na ekologię.
- Miejsce 4 (Srebrny Naparstek): Czwarty zawodnik wykazał się nieco większą powściągliwością (był tylko „po użyciu”), za co otrzymał rabat lojalnościowy. Mandat wyniósł „tylko” 1000 zł.
Wnioski z peletonu: Choć jazda wężykiem mogłaby sugerować próbę ominięcia niewidzialnych przeszkód, dla mundurowych była to dość jasna wskazówka. Przypominamy: rower to nie peron – nie trzeba na nim „odjeżdżać” po piwku.
Morał na dziś: Alkohol świetnie poprawia humor, ale fatalnie wpływa na refleks i stan konta. Jeśli wydaje Ci się, że po kilku głębszych jesteś królem szos, pamiętaj – grupa SPEED szybko sprowadzi Cię na ziemię (i to razem z portfelem).
Piłeś? Nie jedź. Nawet jeśli Twój „bolid” ma tylko dwa koła i dzwonek.


Świerna akcja tuż przed świętami. Ile mieli 0,3 promila? Czemu milicja tego nie podaje? Funkcjonariuszom z najbardziej specjalnej z grup SPEED życzę rozumu, empatii i WESOŁYCH ŚWIĄT