Świadoma komunikacja jest ważna, pomaga bowiem w dobrym przeżywaniu życia. W poprzednim artykule omawiałem temat obecności w komunikacji, jak ważne jest aby być. Dzisiaj skupmy się na drugim ważnym elemencie, a jest nim otwartość.

 Obecnie uczę w szkole podstawowej, wcześniej uczyłem w przedszkolu. Kilka lat w jakiś sposób spotykam się z dziećmi i zauważam w nich powtarzające się zachowanie. Gdy jedno dziecko mówi: mój tato jest taki, drugie dziecko zaczyna opowiadać o swoim tacie i tak lawina opowieści toczy się. Albo gdy opowiadają o swojej ulubionej zabawce, zwierzątku czy czymkolwiek innym, dzieci mówią o swoim.

W wielu wypadkach nam przeszkadza w rozmowie z innymi ludźmi zachowanie podkreślania swojego punktu widzenia: wydaje mi się, że to, ja bym zrobił tak, albo źle zrobiłeś – tak się nie robi. Normalne jest, że jako ludzie chcemy mieć rację, ale w tym tkwić może pycha. Człowiek może w ten sposób zabezpieczać swój teren albo budować swoje ego. Może to powodować pewne zamknięcie na drugiego człowieka. Nie staramy się wtedy zrozumieć jego sposobu myślenia, jego wyborów przez pryzmat jego historii.

Trudne jest to, aby odejść w rozmowie od siebie. Dlaczego? Strach, że przegramy swoje stanowisko, że zostaniemy pochłonięci, albo się okaże, że nie jesteśmy wystarczająco mądrzy.

Tymczasem to, że zrezygnujemy z siebie ze swojego punktu widzenia, nie oznacza, że nie można się nim podzielić. Warto podzielić się nim, ale starać się dopuścić punkt widzenia drugiej osoby. Pomaga to zrozumieć drugą osobę. Tak realizujemy empatię i w taki sposób można zrozumieć drugą osobę, szanując ją, jej historię i bagaż życia. Uczy nas tego Jezus. On zawsze słuchał człowieka, pozwolił się jemu wypowiedzieć, rozumiał go, ale mówił prawdę, mówił swoje zdanie (warto zobaczyć to w historii młodzieńca – Mk 10,17-30).

Jak to zastosować w praktyce? Słuchać uważnie drugiej osoby, rozmówcy, a później można zaprosić go, do wysłuchania swojego stanowiska. Wtedy zaczyna się twórcza konwersacja, która rozwija obie strony, wzbogacamy się osobistym doświadczeniem i sposobem myślenia. Nikt bowiem nie ma patentu nieomylności na wszystko (nawet papież ma nieomylność tylko w sprawach wiary i moralności, ale nie np. nauki). Tak jak do Jasła można dojechać autostradą z Rzeszowa, albo przez Strzyżów, ale też i przez Dukle. Każda strona ma swoje uroki, tak myślenie i spojrzenie człowieka jest ubogacające.

Nie bójmy się wyjechać ze swoje bezpiecznej drogi, znanej i pewnej, warto spróbować innych możliwości. Życie potrafi nas zaskoczyć, bo jak mówił śp. ks Kaczkowski: życie jest nieprzewidywalne. W każdej sekundzie może się zdarzyć coś, co je odmieni całkowicie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrypcje  
Powiadom o