Świadoma komunikacja - felietony Jasło
www.pixabay.com

Ostatni artykuł zakończyłem słowami śp. ks Kaczkowskiego: życie jest nieprzewidywalne. W każdej sekundzie może się zdarzyć coś, co je odmieni całkowicie. Życie jest nieprzewidywalne, dlatego warto przeżywać je uczciwie,autentycznie. To jest kolejny ważny szczebel w komunikacji. Obecność i otwartość muszą być uzupełnione naszą autentycznością, uczciwością.

Jak to się mówi: wiele jesteśmy w stanie wybaczyć, np. że ktoś jest pazerny na kasę. Ale wiele osób mówi: nienawidzę, jak ktoś kłamie. Może nie jesteśmy wielkimi kłamczuchami i pewnie każdemu z nas zdarzyły się jakieś mniejsze lub większe kłamstwa. Można to zauważyć zwłaszcza, gdy człowiek się poznaje: wtedy pokazujemy najlepszą stronę naszego życia: chłopak jest w stanie przedstawić się, jako Chuck Norris, praworządny i bohaterski, a kobieta chłopakowi, jak chodzący ideał. Ale gdy minie trochę czasu, wtedy człowiek poznaje, że ów mężczyzna ma swoje wady: potrafi się chamsko odezwać lub niewłaściwie zachować, a owa dziewczyna potrafi być zołzowata! Dlaczego tak się dzieje?

Czasami rezygnujemy z wysiłku pokazania siebie, bo boimy się odrzucenia i oceniania.Szczera komunikacja jednak zaczyna się od tego, że jestem szczery wobec samego siebie. Nie jest łatwo stawać w prawdzie, ale jak mówił Jezus: „Poznacie prawdę, a prawda Was wyzwoli” (J 8,32). Dla św. Jana Pawła II były to najważniejsze słowa Pisma Świętego. Prawda, to nie jest ucieczka przed sobą czy unikanie trudnych tematów. Prawda to mocne stawanie na nogach, aby zobaczyć siebie i przedstawienie siebie.

Gdy widuje się z moim znajomy psychologiem, porównując jego i moje doświadczenie pracy z ludźmi, dość często mówimy, że wiele osób z którymi pracujemy mają problemy z przyznaniem się do swoich uczuć, emocji, przeżyć, myśli, pragnień ima problem z ich nazwaniem. To ucieczka przed trudem. Jednak praca nad sobą, o której już po części pisałem – przestając zadowalać innych,a o której będę jeszcze pisał (m.in. jak wyrażać swoje potrzeby, emocje).

Badania pokazują, że osoby, które mają przynajmniej jednego przyjaciela, z którym mogą się podzielić, są szczęśliwsze od tych, którzy nie posiadają w swoim życiu ani jednej takiej osoby. Poza tym dzielenie się sobą uwalnia od stresu i smutku. W tym trzeba być autentycznym. Ale autentyczność to pewne ryzyko. Warto je jednak podjąć!

Poczucie bycia w zgodzie z sobą samym jest uwalniające, budujące i rozwijające.Świadomość, że jest się przy kimkolwiek i można wyrazić siebie, daje wewnętrzny pokój. Nie zawsze jednak człowiek może w pełni pokazać siebie, nie z każdym bowiem będziemy budować mocne i głębokie relacje. Nie każdy kolega z klasy, czy koleżanka z pracy są ludźmi którzy mają znać nasze wnętrze. Może się okazać, że przy nich wystarczy mówienie „cześć” lub skinięcie głowy. Warto być najpierw szczerym z samym sobą, a później to ukazać w jasny sposób, który nie będzie krzywdził drugiego człowieka. To autentyczność, szczerość czyni z ludzi prawdziwych przyjaciół, ale pozwala nam także budować dobre społeczeństwo.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrypcje  
Powiadom o