Jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych Jasło tętniło życiem. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego[1], w 1995 roku liczba mieszkańców wynosiła 38 975 osób. Dwadzieścia lat później, w 2015 roku – już tylko 35 465, a na koniec 2023 roku populacja miasta spadła do 32 727 mieszkańców[3].
To oznacza spadek o ponad sześć tysięcy osób w ciągu trzech dekad – niemal siedemnaście procent mieszkańców. Zmiana, której nie da się nie zauważyć, bo za każdą liczbą kryje się czyjaś decyzja o wyjeździe, o studiach w Krakowie, pracy w Niemczech czy po prostu o szukaniu lepszego miejsca do życia.
2021: rok, w którym Jasło „straciło” całe osiedle
Dane z raportu Urzędu Miasta Jasła[2] pokazują, że tylko w jednym roku – między 2020 a 2021 – liczba mieszkańców spadła o ponad 600 osób (z 34 021 do 33 381). To tak, jakby w ciągu dwunastu miesięcy zniknęło z mapy miasta jedno średnie osiedle.
Według danych GUS[1], w kolejnych latach trend wciąż się utrzymywał – w 2022 roku liczba ludności wyniosła 32 939, a w 2023 roku – 32 727 mieszkańców[3].
Dlaczego Jasło się wyludnia?
Nie ma jednej odpowiedzi. Część mieszkańców wyjeżdża z przyczyn ekonomicznych – w poszukiwaniu pracy, wyższych zarobków i lepszych perspektyw. Ale nie tylko o gospodarkę tu chodzi. Dane GUS[1] pokazują, że w Jaśle od lat notowany jest ujemny przyrost naturalny – więcej zgonów niż urodzeń – oraz ujemne saldo migracji wewnętrznych. Coraz większy odsetek ludności stanowią osoby starsze: na 100 osób w wieku produkcyjnym przypada już blisko 50 osób w wieku poprodukcyjnym.
To oznacza rosnące obciążenie dla lokalnej gospodarki i systemu usług publicznych – od opieki zdrowotnej po transport. Szkoły mają coraz mniej uczniów, część sklepów znika, a niektóre budynki stoją puste. Ale z drugiej strony, te zmiany mogą być szansą – mniejsze miasto może stać się spokojniejsze, bardziej zielone i przyjazne do życia, jeśli mądrze wykorzysta swoje zasoby.
Czy można zatrzymać ten trend?
Coraz częściej pojawia się pytanie, jak zachęcić ludzi do pozostania w takich miastach jak Jasło. Czy potrzebne są nowe inwestycje, lepsze szkoły, więcej mieszkań komunalnych? A może – jak sugerują niektórzy – warto pomyśleć o rozwiązaniach bardziej kontrowersyjnych, takich jak reaktywacja pomysłu „bykowego” – dawnego podatku dla osób, które długo zwlekają z decyzją o założeniu rodziny?
To oczywiście symboliczna propozycja, ale prowokuje do refleksji: jak daleko jesteśmy gotowi się posunąć, by zatrzymać spadek liczby mieszkańców? I czy zamiast karania lepiej byłoby nagradzać – tych, którzy wracają, zakładają tu biznesy i rodziny?
Źródła:
- Główny Urząd Statystyczny – Bank Danych Lokalnych:
Jednostka terytorialna: Jasło (gmina miejska)
Ludność ogółem według jednostek terytorialnych (1995–2023)
↑ Powrót - Urząd Miasta Jasła:
Raport „Rok 2021 w liczbach” – dane demograficzne miasta
↑ Powrót - Urząd Miasta Jasła – dokument planistyczny:
Założenia do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe 2025 (dane GUS 2023)
↑ Powrót

Brakuje dużych przedsiębiorstw, bo jakby byłoby ich więcej to przeciętny Kowalski mógłby więcej dostać na wypłatę bo byłby bardziej pożądany na rynku pracy.
Jasło nie istnieje, bo nie ma nic do zaoferowania młodym i tyle w temacie