Każdy z nas czekał na te kilka dni wolnego w ramach majówki. Wyjątkowo piękną pogodą przywitał nas maj i mogliśmy wędrować po lasach, górach, podziwiając piękną przyrodę i malownicze krajobrazy, wdychając zapachy wiosny. Tłumy turystów odwiedziły Bieszczady, Tatry oraz najbliższy nam Beskid Niski. Szczególnie tłumnie odwiedzany był nasz Folusz, miejscowość niezwykle malownicza, która jest atrakcją turystyczną zarówno Beskidu Niskiego jak i powiatu jasielskiego ze względu na niepowtarzalny klimat, mnogość szlaków turystycznych prowadzących przez Magurski Park Narodowy, z Diablim Kamieniem, wodospadem magurskim, Kornutami, Magurą i wieloma innymi pięknymi zakątkami tego miejsca.


Ale komuś to przeszkadzało, że była tu jeszcze wiata drewniana, kryta gontem, stanowiąca obiekt charakterystyczny dla Parku ze względu na architekturę, bo na zakończenie długiego majowego weekendu obiekt ten prawie spłonął. To miejsce trudno było ominąć, wchodząc do Parku. To tu przygotowywane były poczęstunki w ramach wycieczek, rajdów turystycznych, zarówno przez indywidualnych odwiedzających, jak i rodziny, to tu ogrzewaliśmy się z młodzieżą po zimowym ptakoliczeniu, to tu wydawaliśmy napoje dla zawodników startujących w Biegu Beskidnika.
Ktoś miał inny pomysł na korzystanie z wiaty i zrobił to umyślnie albo całkowicie nieodpowiedzialnie, ponieważ spłonęła znaczna część obiektu, a odbudowanie go będzie stanowiło duży wydatek.
To bardzo przykre, że niektórzy nie chcą, bądź nie umieją korzystać z czegoś, co dostają za darmo. Czy to jest gorsze?
Źródło: MDK w Jaśle




